Fanpejdż Marsjany, lajki, oraz jak pogodziłem Facebook Likes i obrazki we wpisach
Internet, No name Komentarze (8) »No cóż, korzystając z okazji, że tu już piszę, chciałbym się pochwalić zajęciem przez moją drużynę pierwszego miejsca na szczeblu wojewódzkim w DialNet Masters. W środę wyjeżdżamy na półfinały. Możecie trzymać za nas kciuki anonimowo, lub też zarejestrować się jako kibic.

Screen Fanpage’a, na którym jest screen z Marsjany. Nawet w dwóch kopiach. Prawie jak Skomplikowany System Luster.
A teraz do meritum — Marsjana.net1 dorobiła się własnego fanpage na Facebooku.
Zapraszam więc do lubienia bezpośrednio tutaj, w stopce strony, bądź też na samym Fb. Na razie podpiąłem tam tylko kanał RSS, ale możecie być pewni, że prędzej czy później zaczną się tam pojawiać ekskluzywne materiały niedostępne nigdzie indziej2. Dodałem też możliwość Lajkowania3, z której to jestem najbardziej dumny. Ponieważ posiedziałem nad tym trochę i u mnie kliknięcie tego przycisku nie wrzuca po prostu suchego odnośnika4, ani też odnośnika z losowym obrazkiem, którym może okazać się wlepka z sidebara5. U mnie ten guzik wrzuca pierwszy obrazek, który znajdzie się w treści wpisu (a nie gdziekolwiek na stronie), a w przypadku braku obrazków do Facebooka przekazywany jest screen strony (taki sam, jak ten ustawiony jako obrazek fanpage). Trochę się nad tym nasiedziałem, więc pokazuję, jak taki efekt uzyskać prosto w każdym blogu opartym o WordPressa. Czytaj dalej »
- W końcu! ↩
- Czytaj: materiały, których nie będzie mi się chciało wstawiać nigdzie indziej, jakieś krótkie uzupełnienia wpisów, albo po prostu materiały zbyt słabej jakości, żeby je wstawić na Marsjanę.
↩ - Tak, zgadliście, to ten guzik “Lubie to!” pod wpisem.
↩ - Jak na sporej ilości blogów ↩
- Jak na jeszcze większej ilości blogów, w tym u mnie przez pierwszą godzinę ↩
Witam was dzisiaj na nowym serwerze, na który mogłem się przenieść dzięki gościnności 





Recent Comments