| |
03 28
No cóż, korzystając z okazji, że tu już piszę, chciałbym się pochwalić zajęciem przez moją drużynę pierwszego miejsca na szczeblu wojewódzkim w DialNet Masters. W środę wyjeżdżamy na półfinały. Możecie trzymać za nas kciuki anonimowo, lub też zarejestrować się jako kibic.
 Screen Fanpage’a, na którym jest screen z Marsjany. Nawet w dwóch kopiach. Prawie jak Skomplikowany System Luster.
A teraz do meritum — Marsjana.net dorobiła się własnego fanpage na Facebooku. Zapraszam więc do lubienia bezpośrednio tutaj, w stopce strony, bądź też na samym Fb. Na razie podpiąłem tam tylko kanał RSS, ale możecie być pewni, że prędzej czy później zaczną się tam pojawiać ekskluzywne materiały niedostępne nigdzie indziej. Dodałem też możliwość Lajkowania, z której to jestem najbardziej dumny. Ponieważ posiedziałem nad tym trochę i u mnie kliknięcie tego przycisku nie wrzuca po prostu suchego odnośnika, ani też odnośnika z losowym obrazkiem, którym może okazać się wlepka z sidebara. U mnie ten guzik wrzuca pierwszy obrazek, który znajdzie się w treści wpisu (a nie gdziekolwiek na stronie), a w przypadku braku obrazków do Facebooka przekazywany jest screen strony (taki sam, jak ten ustawiony jako obrazek fanpage). Trochę się nad tym nasiedziałem, więc pokazuję, jak taki efekt uzyskać prosto w każdym blogu opartym o WordPressa. Czytaj dalej »
Tagi: blog, blogi, Facebook, Internet, Like Button, Lubię to!, techniczne
02 14
Ten rok był… dziwny. Naprawdę, dużo się w nim wydarzyło. Zrobiłem o jedną rzecz za dużo, oraz parę za mało. Przeżyłem najpiękniejsze chwile swojego życia. Zdobyłem nowych przyjaciół, przeżyłem pierwszy w życiu wyjazd na zjazd geeków, paru ludzi zawiodłem. Zyskałem wiele, a straciłem może i więcej.
Jednak ogólnie ten rok (jak każdy), oceniam na plus. W końcu jestem o rok starszy, o rok dojrzalszy, o rok bardziej doświadczony…
Ale czemu o tym piszę? I czemu o tym piszę teraz? Czternastego lutego, w dzień zakochanych, a nie jak wszyscy na początku stycznia? No cóż… pamiętacie zeszłoroczny wpis? Miał być o…
…muzyce. Ale nie takiej muzyce, jakiej słucham na co dzień (bo tą możecie znaleźć tutaj), czy o nowym gatunku, który odkryłem. Nie miał być też o prawach autorskich, piratach czy rozgłośniach radiowych, w których puszczają w kółko to samo. Miał on być znacznie głębszy, prosto z serca — o muzyce, którą słuchając mimowolnie wracam do Niej. Do wspólnie spędzonych chwil, do rozmów, maili, telefonów… Do tego, co tak właściwie nas łączy…
I taki ma być i ten. Jak już pisałem, sporo się stało, sporo się i zmieniło — muzyka, która gra mi w sercu, również. Tak więc przed państwem, jedyne w swoim rodzaju, zestawienie walentynkowych hitów 2011 (kolejność tradycyjnie losowa). Wiecie, co z nim zrobić. Czytaj dalej »
Tagi: kobiety, Miłość, muzyka, osobiste, podsumowanie roku, przyjaźń, walentynki, Życie
12 19
Właściwie, to można by zaryzykować stwierdzenie, że zbyt długo. Wyszedłem z wprawy, już nie pamiętam, kiedy ostatni raz wchodziłem do panelu WordPressa z zamiarem innym, niż skasowanie spamowych komentarzy, zaktualizowanie wtyczek czy silnika… Owszem — niby parę razy się za to zabierałem, odpalałem Worda, Google Docsy, czy nawet brałem do ręki kartkę i długopis, ale nigdy nie potrafiłem z siebie wykrzesać więcej, niż kilka zdań. Za bardzo nie wiedziałem, o czym pisać…
Kiedyś tak nie było.
“Kiedyś”, tematów miałem aż nadto. Czytaj dalej »
Tagi: blog, demotywatory, Internet, przemyślenia, rss, Życie
08 6
Większość moich czytelników tytuł powinien już na wstępie skutecznie odstraszyć. A jeśli jednak nie wszystkich, to przepraszam ich serdecznie — obiecuję, że to się więcej nie powtórzy (tak, zakładam tech-bloga )
Chciałem zobaczyć to demo HTML5 by Apple, więc odpalam stronę normalnie, w Fx. Wiedziałem wcześniej, że nie wszystko będzie działać — w końcu wyczytałem w paru miejscach narzekania na to, że Apple zastosowało w swojej prezentacji rozszerzenia –webkit, bez odpowiadających im wersji u konkurencji (–o, –moz). Ale chociaż kilka spokojnie powinno — przecież taki tag <audio>, tu nie może być rozbieżności, MP3 każdy browser obsługuje…
Ale pupa. Nie można.
No więc odpalam Chrome. W końcu to WebKit, rozszerzenia te same, powinno banglać… Ale nie bangla.
Raz się żyje, pobiorę to Safari — myślę — i tak muszę mieć do testowania własnych stron. Pobiera, pobiera, pobiera… Aż wreszcie! Gotowe! Otwieram instalator, standard, parę razy dalej, licencja, dwa (!) razy potwierdzenie okienka UAC, wreszcie gotowe, ładna animacja, Top Sites — już znam to, używałem w końcu już od pierwszej bety czwartej wersji na drugim komputerze. Czytaj dalej »
Tagi: 3600.pl, Apple, Blip, Internet, miało być wpisem na Blipie, przeglądarki, safari, techniczne
03 8
Tak więc chciałbym życzyć wszystkiego najlepszego wszystkim kobietom, które jakimś cudem trafiły na tego bloga. Oraz korzystając z okazji podziękować tym wszystkim przedstawicielkom tej płci, wtóre mi się akurat przypomną — jakbym kogoś pominął, pisać w komciach, to dodam
- Mnóstwo zrozumienia oraz cierpliwości dla Mojej Mamy, bo to jej zawdzięczam to, kim jestem.
- Kolejnych sukcesów w odkrywaniu internetu Babci Hani, oraz wszystkim kobietom pokolenia 50+. Dziękuję za wiarę, że jeśli się tylko chce, to może się naprawdę wiele
Czytaj dalej »
Tagi: kobiety, osobiste
12 31
I stało się. Mam bloga. Mam bloga, skórkę do bloga, wtyczki do bloga i pomysł na bloga. Czyli komplecik . Tak w ogóle, to chciałbym zaznaczyć, że ten blog będzie nietypowy. Jak bardzo nietypowy, to możecie się przekonać już tutaj — pierwszy wpis powinien być o tym, o czym to będzie ten blog. Ale nie jest i mogę chyba uchylić rąbka tajemnicy, że nie będzie. I następny też nie. Więc o czym będzie ten wpis? Nie powiem… Albo i powiem. No więc miał on być po prostu o tym, że tu jest teraz Marsjana.net, i że póki co tak zostanie. I po to, żeby tu tak pusto nie było . I wiem, że nie zaczyna się zdania od I .
No to ciau .
Tagi: blogi, Internet
|
|
Recent Comments