Fanpejdż Marsjany, lajki, oraz jak pogodziłem Facebook Likes i obrazki we wpisach

Internet, No name Komentarze (8) »

No cóż, korzys­ta­jąc z okazji, że tu już piszę, chci­ałbym się pochwalić zaję­ciem przez moją drużynę pier­wszego miejsca na szczeblu wojew­ódzkim w Dial­Net Mas­ters. W środę wyjeżdżamy na pół­fi­nały. Może­cie trzy­mać za nas kciuki anon­i­mowo, lub też zare­je­strować się jako kibic. :)

Screen Fanpage’a, na którym jest screen z Mars­jany. Nawet w dwóch kopi­ach. Prawie jak Skom­p­likowany Sys­tem Luster.

A teraz do mer­i­tum — Marsjana.net1 doro­biła się włas­nego fan­page na Face­booku. :) Zapraszam więc do lubi­enia bezpośred­nio tutaj, w stopce strony, bądź też na samym Fb. Na razie pod­piąłem tam tylko kanał RSS, ale może­cie być pewni, że prędzej czy później zaczną się tam pojaw­iać ekskluzy­wne mate­ri­ały niedostępne nigdzie indziej2. Dodałem też możli­wość Lajkowa­nia3, z której to jestem najbardziej dumny. Ponieważ posiedzi­ałem nad tym trochę i u mnie kliknię­cie tego przy­cisku nie wrzuca po prostu suchego odnośnika4, ani też odnośnika z losowym obrazkiem, którym może okazać się wlepka z side­bara5. U mnie ten guzik wrzuca pier­wszy obrazek, który zna­jdzie się w treści wpisu (a nie gdziekol­wiek na stronie), a w przy­padku braku obrazków do Face­booka przekazy­wany jest screen strony (taki sam, jak ten ustaw­iony jako obrazek fan­page). Trochę się nad tym nasiedzi­ałem, więc pokazuję, jak taki efekt uzyskać prosto w każdym blogu opar­tym o Word­Pressa. Czy­taj dalej »

  1. W końcu!
  2. Czy­taj: mate­ri­ały, których nie będzie mi się chci­ało wstaw­iać nigdzie indziej, jakieś krótkie uzu­pełnienia wpisów, albo po prostu mate­ri­ały zbyt słabej jakości, żeby je wstawić na Mars­janę. ;)
  3. Tak, zgadliś­cie, to ten guzik “Lubie to!” pod wpisem. :)
  4. Jak na sporej ilości blogów
  5. Jak na jeszcze więk­szej ilości blogów, w tym u mnie przez pier­wszą godz­inę
Tagi: , , , , , ,

A.D 2010

No name, Prywatne Brak komentarzy »

Ten rok był… dzi­wny. Naprawdę, dużo się w nim wydarzyło. Zro­biłem o jedną rzecz za dużo, oraz parę za mało. Przeżyłem najpiękniejsze chwile swo­jego życia. Zdobyłem nowych przy­jaciół, przeżyłem pier­wszy w życiu wyjazd na zjazd geeków1, ;) paru ludzi zaw­iodłem. Zyskałem wiele, a straciłem może i więcej.

Jed­nak ogól­nie ten rok (jak każdy), oce­niam na plus. W końcu jestem o rok starszy, o rok dojrzal­szy, o rok bardziej doświadczony…

Ale czemu o tym piszę? I czemu o tym piszę teraz? Czter­nastego lutego, w dzień zakochanych, a nie jak wszyscy na początku sty­cz­nia? No cóż… pamięta­cie zeszłoroczny wpis? Miał być o…

…muzyce. Ale nie takiej muzyce, jakiej słucham na co dzień (bo tą może­cie znaleźć tutaj), czy o nowym gatunku, który odkryłem. Nie miał być też o prawach autors­kich, pirat­ach czy rozgłoś­ni­ach radiowych, w których puszczają w kółko to samo. Miał on być znacznie głęb­szy, prosto z serca — o muzyce, którą słucha­jąc mimowol­nie wracam do Niej. Do wspól­nie spęd­zonych chwil, do rozmów, maili, tele­fonów… Do tego, co tak właś­ci­wie nas łączy…

I taki ma być i ten. Jak już pisałem, sporo się stało, sporo się i zmieniło — muzyka, która gra mi w sercu, również. Tak więc przed państ­wem, jedyne w swoim rodzaju, zestaw­ie­nie walen­tynkowych hitów 2011 (kole­jność trady­cyjnie losowa). Wiecie, co z nim zro­bić. Czy­taj dalej »

  1. I pier­wsze after-party. :P
Tagi: , , , , , , ,

Długo nie pisałem.

No name Komentarze (4) »

Właś­ci­wie, to można by zaryzykować stwierdze­nie, że zbyt długo. Wyszedłem z wprawy, już nie pamię­tam, kiedy ostatni raz wchodz­iłem do pan­elu Word­Pressa z zami­arem innym, niż ska­sowanie spamowych komen­tarzy, zak­tu­al­i­zowanie wty­czek czy sil­nika… Owszem — niby parę razy się za to zabier­ałem, odpalałem Worda, Google Docsy, czy nawet brałem do ręki kartkę i dłu­gopis, ale nigdy nie potrafiłem z siebie wykrze­sać więcej, niż kilka zdań. Za bardzo nie wiedzi­ałem, o czym pisać…

Kiedyś tak nie było.

Kiedyś”, tem­atów miałem aż nadto. Czy­taj dalej »

Tagi: , , , , ,

Wpis techniczny, w dodatku o Apple i w dodatku zupełnie nie na temat.

No name Komentarze (14) »

Więk­szość moich czytel­ników tytuł powinien już na wstępie skutecznie odstraszyć. A jeśli jed­nak nie wszys­t­kich, to przepraszam ich serdecznie — obiecuję, że to się więcej nie powtórzy (tak, zakładam tech-bloga ;) )

Chci­ałem zobaczyć to demo HTML5 by Apple, więc odpalam stronę nor­mal­nie, w Fx. Wiedzi­ałem wcześniej, że nie wszys­tko będzie dzi­ałać — w końcu wyczy­tałem w paru miejs­cach narzeka­nia na to, że Apple zas­tosowało w swo­jej prezen­tacji rozsz­erzenia –webkit, bez odpowiada­ją­cych im wer­sji u konkurencji (–o, –moz). Ale cho­ciaż kilka spoko­jnie powinno — prze­cież taki tag <audio>, tu nie może być roz­bieżności, MP3 każdy browser obsługuje…

Ale pupa. Nie można.

No więc odpalam Chrome. W końcu to WebKit, rozsz­erzenia te same, powinno banglać… Ale nie bangla.

Raz się żyje, pobiorę to Safari — myślę — i tak muszę mieć do testowa­nia włas­nych stron. Pobiera, pobiera, pobiera… Aż wresz­cie! Gotowe! Otwieram insta­la­tor, stan­dard, parę razy dalej, licencja, dwa (!) razy potwierdze­nie okienka UAC, wresz­cie gotowe, ładna ani­macja, Top Sites — już znam to, uży­wałem w końcu już od pier­wszej bety czwartej wer­sji na drugim kom­put­erze. Czy­taj dalej »

Tagi: , , , , , , ,

Women day 2009.

No name Komentarze (3) »

RóżaTak więc chci­ałbym życzyć wszys­tkiego najlep­szego wszys­tkim kobi­etom, które jakimś cudem trafiły na tego bloga. Oraz korzys­ta­jąc z okazji podz­iękować tym wszys­tkim przed­staw­icielkom tej płci, wtóre mi się aku­rat przy­pomną — jak­bym kogoś pom­inął, pisać w kom­ci­ach, to dodam ;)

  • Mnóstwo zrozu­mienia oraz cier­pli­wości dla Mojej Mamy, bo to jej zawdz­ięczam to, kim jestem.
  • Kole­jnych sukcesów w odkry­wa­niu inter­netu Babci Hani, oraz wszys­tkim kobi­etom pokole­nia 50+. Dziękuję za wiarę, że jeśli się tylko chce, to może się naprawdę wiele :) Czy­taj dalej »
Tagi: ,

Mamo, Tato, mam bloga.

Internet, No name, Prywatne Komentarze (3) »

I stało się. Mam bloga. Mam bloga, skórkę do bloga, wty­czki do bloga i pomysł na bloga. Czyli kom­ple­cik :) . Tak w ogóle, to chci­ałbym zaz­naczyć, że ten blog będzie niety­powy. Jak bardzo niety­powy, to może­cie się przekonać już tutaj — pier­wszy wpis powinien być o tym, o czym to będzie ten blog. Ale nie jest i mogę chyba uchylić rąbka tajem­nicy, że nie będzie. I następny też nie. Więc o czym będzie ten wpis? Nie powiem… Albo i powiem. No więc miał on być po prostu o tym, że tu jest teraz Marsjana.net, i że póki co tak zostanie. I po to, żeby tu tak pusto nie było :) . I wiem, że nie zaczyna się zda­nia od I ;) .

No to ciau ;) .

Tagi: ,
Wordpress Themes Design by NattyWP Wordpress Themes.
Images by desEXign.
Translated by Adam Klimowski.