“Jak kochają współczesne nastolatki” — wypracowanie z początku roku.">“Jak kochają współczesne nastolatki” — wypracowanie z początku roku.
Prywatne Dodaj komentarzMiałem napisać jakiś tekst, ale jak ostatnio słusznie zauważył Rav, czasami naprawdę trudno się za to zabrać… Tak szczerze mówiąc, to mam już 2 prawie ukończone wpisy w szkicach, ale niestety prawie, robi w tym przypadku wielką różnicę… Tak więc, żeby Was nie zanudzać, postanowiłem wrzucić moje wypracowanie na język polski, które napisałem na początku roku szkolnego. No to Fru!
![]()
“Miłość”, “Zakochać się”, “Kocham go” — to wyrażenia, które większości z nas już na pierwszy rzut oka kojarzą się pozytywnie. Każdy z nas, bezwiednie wraca myślami do wspomnień, takich jak niezapomniana randka, pierwsza miłość, pocałunek. Wszyscy cały czas dążymy do miłości, jednak jej definicji jest tyle, ilu autorów. Najpiękniejsze, jak i najbardziej abstrakcyjne uczucie, równie silne u podnóży Mount Everestu, jak i na pustyni Gobi. Jak postrzegają ją współczesne nastolatki?
Patrząc na coraz większy problem dziewczyn szukających “sponsorów” w centrach handlowych, czy wrażeń w krzakach przed dyskoteką, o których zewsząd bombardują nas media, a do czego zachęca Bravo Girl i Spółka, z łatwością można dostrzec, że coś jest nie tak. “Spragnione miłości, nie znalazły jej w domu, więc szukają u obcych facetów” — powie ktoś. Ale, czy to jest miłość? Czy rzeczywiście “obcy faceci” są w stanie zapewnić dorastającej dziewczynie to ciepło, wsparcie, poczucie bezpieczeństwa, którego można by się po miłości spodziewać? Widać tutaj, jak wielka rewolucja społeczna dokonała się w ostatnim czasie — jeszcze 20 lat temu kobieta, która urodziła dziecko poza małżeństwem, była praktycznie wykluczana ze społeczeństwa, dziś dziewczyny chwalą się swoimi “wyczynami” w klasie. Nie mówię, że tamta sytuacja była lepsza. Ale ta też nie jest.
Przede wszystkim, zmieniło się jednak samo wyobrażenie miłości. Nastolatki szukają szybkich wrażeń, wszystkiego od razu, bez czekania. Jak kakao insant. Ale miłość to nie kakao. Żeby mogła zakwitnąć, trzeba ją pielęgnować, troszczyć się o nią. I choć mogą przyjść przymrozki, w końcu wyda owoc. Tyle, że po co czekać, kiedy kakao insant daje “to samo”, ale praktycznie od razu? Przecież w erze społeczeństwa konsumpcyjnego liczy sie czas przyrządzenia, nie jakość.
Dobrze, ale czy właśnie takie są nastolatki? Właśnie tak kochają, taki mają światopogląd? Na pewno nie wszystkie. Przykładem może być Moja Wspaniała Dziewczyna, jak i wszystkie przedstawicielki jej płci w mojej klasie. Ale one nie czytają Bravo Girl.
Tagi: Bravo Girl, nastolatki, osobiste, przemyślenia, sex, ŻycieKoniec. Tak jak mówiłem, pisałem to na początku roku, więc parę rzeczy się zmieniło, ale nic, co miałoby wpływ na ogólny wydźwięk wpisu. Tak więc zamieszczam go tak, jak go wtedy napisałem, pod wpływem weny, bez jakiejkolwiek korekty. Co o nim sądzicie?
![]()






Jak miałam 16lat to właśnie zaczęło wychodzić Bravo Girl(wcześniej było tylko Bravo). Wszyscy je czytali(trochę w ukryciu) ale jednak nas dużo nie zdemoralizowało. No, chyba że wtedy pisano tam o czym innym niż teraz(głównie o muzyce, ciuchach i kosmetykach). I czasem przebąkiwano o antykoncepcji, to było jedyne źródło wiedzy w tym temacie(pardon, więcej było w Bravo zwykłym).
np o tym, czy “zużyta prezerwatywa chroni przed ciążą”? (autentyk
)
teraz jest tam sporo “moralizatorskich” tematów, które moralizują inaczej
Czytając temat nie myślałam tylko o dziewczynach. Słowo “nastolatki” odnosi się przecież do obu płci. Bo jak powiedzieć o nastoletnich chłopcach? Nastolatkowie? Dziewczyna to nastolatka a chłopak to nastolatek — bez problemu, ale w liczbie mnogiej? Na przykład z czasownikiem “stać”. Stały na ulicy nastolatki — wcale nie widzę tylko dziewczyn. Może to być np grupa mieszana. A sami chłopcy? Mogę powiedzieć: stało pięciu smarkaczy lub gówniarzy albo gnojków, tyle, że są to określenia obelżywe. Powiem więc: stało pięciu nastolatków. A potem te nastolatki, które stały, sobie poszły. Bo nie: Nastolatkowie, którzy stali, poszli. Problem jest w formie męskoosobowej i niemęskoosobowej? A “bandziory” lub “chłopaki” — też “te” a nie “ci”. Tak więc wracając do tematu wypracowania rozszerz je /to wypracowanie/ o Twoje spojrzenie na tę drugą, równie ciekawą płeć.
To samo powiedziała pani od polskiego, kiedy przeczytała nasze wypracowania, bo jak się okazało nie tylko ja miałem problem ze zorientowaniem się, o jakiej płci mamy napisać to wypracowanie
A o płci brzydkiej też napiszę, nie bójcie się
Post jest na czasie i chyba długo będzie.
Chociarz mężczyźni nie są lepsi (nie mówiąc, że my jesteśmy bez winy)
dokładnie — mam na niego najwięcej wejść z Gugla…
Ale przecież to oczywiste, że faceci więcej zawinili, i w ogóle. Komentarz wcale nie taki głupi, zapraszam częściej na stronkę — będzie więcej “ambitnych” tekstów
Nie wiem, ile masz lat, ale zgadzam się z Twoimi odczuciami. Ja mam 25 lat i “za moich czasów” szczytem osiągnięć było picie piwa na rajdzie szkolnym, o seksie myślało się na przełomie liceum i studiów. Widzę ogromną różnicę w zachowaniu ludzi dosłownie parę lat młodszych ode mnie. Szok. OK, u nas też było picie na umór w wieku 16 lat, ale to, co widzę teraz przechodzi ludzkie pojęcie. 13-latki ubrane jak prostytutki, pijące piwo w pubie, latające po dyskotekach, uprawiające seks z byle kim. Masakra.
hehe (; czytałam to zanim wpadło to tutaj (; hehe . Czyli na ten jedny w swoim rodzaju blog , bo prowadzony przez mojego przyjaciela (; hehe . Ja chciałam tylko powiewiedziec , że ja czytam bravo girl (; nie dość tego (; heh . Może i robię te wszystkie dziwne dla niektórych rzeczy o których tak niesamowicie w tym wypracowaniu rozpisuje się nasz kochany marsjanin
hehe .
ale mimo wszystko jestem normalną osoba , która również potrafi kochać i mam jakieś uczucia
no i mam przyjaciół o których dbam
takich na przykład jak marsjanin
hehe .
jestem nastolatka
a kochać umiem na sposób i taki o jakim pisze marsjanin i taki o którym pisze się w różnych mądrych książkach
taki sposób na życie mi odpowiada
i odpowiada wielu ludziom, nie tylko mi
pozdrawiam wszystkich , tych takich jak ja i takich od mądrych ksiąg , które nawet ja czasem czytam
Ja sie tak ciesze dodatkiem sa sztuczne rzesy i paznokcie a ja mam 11 lat pozdro!!!!!!!!
Akurat w tym przypadku, nie rozumiem celu takich zabiegów — zapewniam Cię, że chłopcy, przynajmniej Ci bardziej inteligentni, wybiorą te dziewczyny, które nie mają rzucającego się w oczy makijażu… A dlaczego? Bo powinien on podkreślać urodę kobiety, nie zaś ją zastępować, a takie nienaturalne rzęsy są widoczne na pierwszy rzut oka, więc każdy zdrowo myślący facet pomyśli że jest brzydka, i dlatego chce to zamaskować… I oczywiście nie mówię tutaj o chłopakach stosujących różne warianty słowa na k, zamiast przecinka w zdaniu i pijących piwo przed blokiem.
Ale dzięki za pozdrowienia, u mnie wszystko dobrze, nawzajem
Ciekawie napisane, ale zgadzam się z przedmówcami — pewne sprawy mógłbyś rozwinąć bardziej — zwłaszcza jak to wszystko wygląda od “naszej” męskiej strony.
i mogę się pod Jej opinią również bezdyskusyjnie podpisać…
Bardzo dobrze napisała “gośka” — ja jestem jeszcze starszy
Gazety typu Bravo girl i spółka otwierają drzwi wszystkim, którzy szukają łatwiejszego świata i chcą być pospolici. Szukając łatwych rozwiązań, zatracają siebie, gubią własne myśli (oczywiście w skrajnych przypadkach
)Sama mam 16 lat i nie powiem– czasem fajnie jest usiąść z młodszą siostrą i przeczytać artykuły, które podają gotową instrukcję do szczęścia instant (swoją drogą, fajne porównanie
) Nie jestem jednak w stanie uciec od problemów, które są tak dalekie od treści tych gazet. Zdobycie się na inność, nieprzeciętność, to jakby zadanie niemożliwe dla większości współczesnych nastolatek… A szkoda
)
Wpadnij (też jestem z innej planety
http://podroz-donikad.blog.onet.pl
Jak świat światem od zawsze młode kobiety chcą być atrakcyjne i podobać się mężczyznom. W sumie podobnie do Twojego wpisu opisała to helena. http://helena-polska.streszczenia.pl/2010/02/11/brzemienne-problemy-w-szkolnych-mundurkach/
Przeczytałem, i — faktycznie na ten sam temat, ale z różnym podejściem — ja narzekam na przyczyny, a ona na skutki… Ale blog ogólnie ciekawy, nie znałem go wcześniej…
Wypracowanie jest zajebiste
Dzięki
gratuluję
biorę to na polski tylko troszkę zmienię
heh
LOL.