Życie?

Prywatne Dodaj komentarz

Możliwe, że spapu­gowałem skądś ten wpis. Możliwe. Możliwe, że gdzieś jest jakiś iden­ty­czny, tylko z innym tytułem i na innym blogu. Bardzo praw­dopodobne. Możliwe też, że czymś się po prostu bardzo mocno zain­spirowałem, albo po prostu jakiś wpis zapadł mi w pamięć i siedział tam tak długo, aż moja podświado­mość przys­woiła sobie pewne frag­menty jako moje własne prze­myśle­nia. Pewnie właśnie tak było. Jed­nak mi o niczym takim nie wiadomo, więc wpis popeł­niam, a do tego jeszcze pod­pisuję go swoim nick­iem. Takie życie.

Miałem coś napisać. Miało być niehu­morysty­cznie, wręcz poważnie. Miało być krótko i zwięźle. Miałem po prostu siąść i napisać dokład­nie to, co pow­tarza­łem w głowie przez ostat­nie 2 godziny. Idąc do pokoju, dokład­nie wiedzi­ałem, co muszę zro­bić — odpalić przeglą­darkę, wejść na wp-admin. Potem kliknąć “nowy wpis”, nadać jakiś sen­sowny tytuł.
I nic. Pusta kartka, pusty tytuł, pustka w głowie. Cały, mozol­nie układany wpis, wziął się i poszedł. Pusto, czas leci, a ja nie wiem, co napisać. Czy tak właśnie ma wyglą­dać życie? Dokład­nie wie się, co trzeba napisać, powiedzieć, zro­bić, a kiedy przy­chodzi co do czego, wszys­tko się zawala? Siedzę nad tą pustą kartką, i powoli dochodzę do wniosku, że tak. Nie muszę myśleć, co napisać, po prostu uderzam w klaw­iaturę, treść przy­chodzi sama. I to nawet jakoś sen­sownie wygląda. To nic, że cały mis­terny plan wzięło w łep. To nic, że nic nie idzie zgod­nie z planem, tak, jak “miało być”. Bo właśnie tak miało być, nieważne, co wcześniej o tym myślałeś, co czu­jesz, kiedy w tym, co przy­go­towywałeś przez ostat­nie 2 min­uty, godz­inę tydzień czy dekadę wszys­tko poszło inaczej. Inaczej, nie znaczy wcale gorzej. Cza­sami trudno to zrozu­mieć, ale właśnie taki był plan. Nie, nie nasz, nie szefa, nie nikogo takiego, kto mógłby się w czymś pomylić, coś przeoczyć, czegoś niedopa­trzyć. To wszys­tko, ma głęb­szy sens, choć najczęś­ciej trudno go dostrzec. To nie tak, że wszys­tko idzie źle, że powinno być inaczej. I właśnie to trzeba dostrzec…

To wyżej, to miał być wstęp. Rozwinię­cie miało być tutaj. Rozwinię­cia nie będzie.

I przepraszam za ten bełkot. Brak mi teraz głowy, żeby to wszys­tko było poprawnie, ładnie i zgrab­nie. Przepraszam.

Właśnie się dowiedzi­ałem, że tata i młod­sza sios­tra dziew­czyny, którą śmiało mogę nazy­wać przy­ja­cielem, zgineli w wypadku.

Tagi: , , , , ,


1 komentarz do “Życie?”

  1. Potrzeba nam odmiany » RavSite pisze:

    […] kolei wpis Kuby ma nieco inny, aczkol­wiek podobny wydźwięk: Miałem coś napisać. Miało być niehumorystycznie, […]

Zostaw komentarz

Wordpress Themes Design by NattyWP Wordpress Themes.
Images by desEXign.
Translated by Adam Klimowski.