Możliwe, że spapugowałem skądś ten wpis. Możliwe. Możliwe, że gdzieś jest jakiś identyczny, tylko z innym tytułem i na innym blogu. Bardzo prawdopodobne. Możliwe też, że czymś się po prostu bardzo mocno zainspirowałem, albo po prostu jakiś wpis zapadł mi w pamięć i siedział tam tak długo, aż moja podświadomość przyswoiła sobie pewne fragmenty jako moje własne przemyślenia. Pewnie właśnie tak było. Jednak mi o niczym takim nie wiadomo, więc wpis popełniam, a do tego jeszcze podpisuję go swoim nickiem. Takie życie.
Miałem coś napisać. Miało być niehumorystycznie, wręcz poważnie. Miało być krótko i zwięźle. Miałem po prostu siąść i napisać dokładnie to, co powtarzałem w głowie przez ostatnie 2 godziny. Idąc do pokoju, dokładnie wiedziałem, co muszę zrobić – odpalić przeglądarkę, wejść na wp-admin. Potem kliknąć “nowy wpis”, nadać jakiś sensowny tytuł. Czytaj dalej »



Recent Comments