| |
02 14
14.02, 22:23. Tak jak rok temu spod klawiatury wyszedł ten sam SMS.
I jak, dostałaś już dzisiaj jakąś walentynkę…?
SMS od razu poszedł do kilku osób – do koleżanek, z którymi utrzymuję jakieś bliższe kontakty. I do Tej Jedynej. Znanej niektórym bliżej jako Przyjaciółka. W sumie odpowiedź miała być jedna.
Nie, niestety jeszcze nie, a co?
Tak jak rok temu. Jak rok temu wysłałbym przygotowany już email z prostym, ale niebanalnym wierszem (tfurczości własnej), jakąś grafiką… Jak rok temu podziękowałaby, parę dni później być może jak rok temu spotkalibyśmy się na lodach czy gdzieś.
[..] Dostałam subtelną “ustną” walentynkę w nocy z soboty na niedzielę [..]
W sumie, to nie zaskoczyło mnie to. Nie spodziewałem się tego, prawda. Nawet bardzo się nie spodziewałem. Ale zaskoczenia też nie było. Najpierw deklaracja, że “nie jesteśmy nawet przyjaciółmi”. Kolejne propozycje spotkań z jej strony. Z których nic nie wychodzi z przyczyn wyższych. Kolejne propozycje z mojej, które spotykają się z odmową. Galimatias, sprzeczne bodźce, kolejne zranione przez huśtawkę nastrojów osoby. Kolejne nieprzespane noce, kolejne zespoły uchodzące za “cięższe” na empetrójce.
Ale nie o tym miało być. Bo w sumie ten wpis planowałem od dość dawna. Miał być o tej samej osobie, ale od trochę innej strony. Bo jakże i wtedy mogłem przewidzieć, co się wydarzy zaledwie 2 godziny temu…? Czytaj dalej »
Tagi: kobiety, Miłość, muzyka, osobiste, przemyślenia, przyjaźń, walentynki, Życie
12 24
Pamiętacie jeszcze wpis o wdzięcznej nazwie “Jak kochają współczesne nastolatki” – wypracowanie z początku roku.? Bo ja tak. Wpisałem go kiedyś, kiedy jeszcze jako-tako regularnie aktualizowałem tego bloga, a wiedziałem, że przez jakiś czas nie będę mógł nic nowego napisać, i niespodziewanie okazał się on hitem jesieni. Tak więc poniekąd postanowiłem pójść za ciosem, i zrobić podobnie. Ale tylko poniekąd, bo ten wpis jest na czasie. Bo o Adwencie, który, może jeszcze tylko parę godzin, ale cały czas trwa. Dobra, i tak już za długi ten wstępniak. Przejdźmy do konkretów!
Oczekiwanie.
Święta Bożego Narodzenia. Radosne wydarzenie, dla chrześcijan jedno z 2 największych w ciągu całego roku liturgicznego. Z czym nam się kojarzą? Mi jako dziecku Święta nieodłącznie przywodziły na myśl reklamy Coca-Coli z szeregiem czerwonych ciężarówek ciągnącym się aż po horyzont. Oprócz tego był jeszcze Mikołaj – pod postacią grubego skrzata w czerwonym płaszczu. Lampki choinkowe, nie tylko na choinkach, ale wszędzie – w sklepach, galeriach, kinach czy na ulicach. Nie tylko czerwone. Czytaj dalej »
Tagi: Adwent, Bóg, Boże Narodzenie, dorośli, dzieciństwo, Mikołaj, postawy, przemyślenia, Sens, Wiara, Życie
04 1
Zapewne wszyscy czytelnicy tego bloga znają Nonsensopedię – polską encyklopedię humoru. Ja sam wchodzę na nią zawsze, kiedy chcę sobie poprawić nastrój po całonocnej imprezie czy wizycie kuzynek… Znaleźć w niej można artykuły ze wszystkich dziedzin życia, a ich autorzy mają w poważaniu to, że istnieje coś takiego jak “temat tabu” – i bardzo dobrze!
Teraz jednak… grozi jej zamknięcie! Twórcy bowiem zostali pozwani przez Jarosława Rakackiego – nauczyciela matematyki z podwarszawskiego gimnazjum, któremu nie podobał się zamieszczony tam artykuł o szkole (ze względu na przyzwoitość nie podlinkuję…). Według niego, zamieszczone tam treści mają charakter rasistowski i bluźnierczy! Czytaj dalej »
Tagi: Internet, nauczyciele, nonsensopedia, pierwszy kwietnia, postawy, szkoła
03 1
No i proszę, ledwo parę tygodni temu parę miesięcy temu (nienawidzę opcji szkiców w WordPressie ) dowiedziałem się na Masie, co to jest to coś z tym dziwnym skrótem, czyli nasza tajna Grupa Trzymająca Władzę (w perspektywie) nad całym światem, czyli Blogerzy, a już coś o tym piszę.
Pomysł na ten wpis chodził mi po głowie od ładnych paru dni, więc można powiedzieć, że temat Akcji z nieba mi spadł. Dzięki niej, wreszcie zebrałem się w sobie i wszedłem na bloga z zamiarem innym niż instalacja nowej wtyczki czy dopracowanie skórki. Sami oceńcie, czy wyszło mi to na dobre.
Przypomniała mi się ostatnio sytuacja z mojej podstawówki. Sytuacja związana z Moją Kochaną Panią od Matematyki, więc jak można z tego wywnioskować, miała miejsce w 4 klasie (potem zmieniłem szkołę). Czytaj dalej »
Tagi: dzieciństwo, nauczyciele, przemyślenia, szkoła, Życie
02 15
Witam was dzisiaj na nowym serwerze, na który mogłem się przenieść dzięki gościnności Maćka Płońskiego, poznanego na Blipie, który użyczył mi na nim miejsca, i mimo że nie obyło się bez drobnych problemów, to sytuacja wydaje się być opanowana (choć jak właśnie zauważyłem, skrypt nie ma możliwości wysyłania maili, więc na powiadomienia o nowych komentarzach będziecie musieli niestety jeszcze trochę poczekać…). Ci, którzy czytają ten blog bezpośrednio na stronie, na pewno już poczuli poprawę związaną z parokrotnym wzrostem szybkości, ja odczułem w związku z możliwością automatycznej aktualizacji WordPressa i dodatków. Czytaj dalej »
Tagi: blog, Internet, serwer
02 11
Miałem napisać jakiś tekst, ale jak ostatnio słusznie zauważył Rav, czasami naprawdę trudno się za to zabrać… Tak szczerze mówiąc, to mam już 2 prawie ukończone wpisy w szkicach, ale niestety prawie, robi w tym przypadku wielką różnicę… Tak więc, żeby Was nie zanudzać, postanowiłem wrzucić moje wypracowanie na język polski, które napisałem na początku roku szkolnego. No to Fru!
“Miłość”, “Zakochać się”, “Kocham go” – to wyrażenia, które większości z nas już na pierwszy rzut oka kojarzą się pozytywnie. Każdy z nas, bezwiednie wraca myślami do wspomnień, takich jak niezapomniana randka, pierwsza miłość, pocałunek. Wszyscy cały czas dążymy do miłości, jednak jej definicji jest tyle, ilu autorów. Najpiękniejsze, jak i najbardziej abstrakcyjne uczucie, równie silne u podnóży Mount Everestu, jak i na pustyni Gobi. Jak postrzegają ją współczesne nastolatki? Czytaj dalej »
Tagi: Bravo Girl, nastolatki, osobiste, przemyślenia, sex, Życie
01 24
Możliwe, że spapugowałem skądś ten wpis. Możliwe. Możliwe, że gdzieś jest jakiś identyczny, tylko z innym tytułem i na innym blogu. Bardzo prawdopodobne. Możliwe też, że czymś się po prostu bardzo mocno zainspirowałem, albo po prostu jakiś wpis zapadł mi w pamięć i siedział tam tak długo, aż moja podświadomość przyswoiła sobie pewne fragmenty jako moje własne przemyślenia. Pewnie właśnie tak było. Jednak mi o niczym takim nie wiadomo, więc wpis popełniam, a do tego jeszcze podpisuję go swoim nickiem. Takie życie.
Miałem coś napisać. Miało być niehumorystycznie, wręcz poważnie. Miało być krótko i zwięźle. Miałem po prostu siąść i napisać dokładnie to, co powtarzałem w głowie przez ostatnie 2 godziny. Idąc do pokoju, dokładnie wiedziałem, co muszę zrobić – odpalić przeglądarkę, wejść na wp-admin. Potem kliknąć “nowy wpis”, nadać jakiś sensowny tytuł. Czytaj dalej »
Tagi: Bóg, osobiste, przemyślenia, Sens, Wiara, Życie
01 13
Najpierw Marcin, teraz Ludwik. Ludzie, co się z Wami dzieje? Zamykacie jedne z najlepszych blogów w polskim Internecie, czytane przez parę tysięcy osób? Ja rozumiem, że się wypaliliście, że piszecie na siłę. Ale moglibyście po prostu zrobić przerwę, odświeżyć coś… A tak od razu kończycie… Czytaj dalej »
Tagi: blogi, Internet, przemyślenia, zdenerwowanie
|
|
Recent Comments